Trwa przenoszenie moich folderów i plików z dwóch komputerów (stacjonarnego i laptopa). Zamieszanie jest totalne.
Chciałam odspanąć na maranciakach, ale znowu nie otwiera się stronka.
Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu wybitnie nudny i płytki. To chyba dlatego, że jest we wrześniu a nie w czerwcu. Nawet Gawliński nie wydobył 100% głosu z gardła.
W Kopalni (nadal nie mam pomysłu na zgrabną nazwę) powstało kilka rzeczy i jak zwykle kilka rozpoczętych a kilkanaście w planach.
Za oknem znowu deszcz dzwoni o parapet, przypominając gościa co chce wejść z wizytą. Niby na chwilkę a zostaje na dłużej.
Jutro wyjeżdżam na chwilkę, aby zebrać myśli. Bąbelek zostaje pod czujnym okiem Taty, a Starszak - to się jeszcze zobaczy.
Posiedziałabym pod takim drzewem
nabieraj sil i oddychaj, kazdemu sie to nalezy nawet mamom :)
OdpowiedzUsuń