niedziela, 18 grudnia 2011

środa, 14 grudnia 2011

szalik idzie na spacer...


... a z szalikiem idzie córeczka z Tatusiem


Szalik został zrobiony z Lanagold drutami 5,0 KP. Jest wąski na życzenie M.



Nasza Małgosia jeszcze kroczków samodzielnie nie stawia, ale już ma osobisty pojazd:




WZÓR NA SZALIK:

liczba oczek podzielna przez 2+2+1
1 rząd i wszystkie następne: oczko brzegowe,*2 oczka prawe, 2 o lewe* powtarzać od * do*, 1 oczko lewe, oczko brzegowe

Miłego dziergania!

niedziela, 11 grudnia 2011

świeże karczochy "carciofi freschi"

... chociaż dopiero jedna sztuka, ale będą następne:)
I tutaj jak nigdy liczę na motywujące komentarze w kierunku mojego M., bo to On dzielnie docinał 6 cm paski tasiemki satynowej (z dokładnością 1/10 mm - pod czujnym okiem żony).


wtorek, 6 grudnia 2011

uhu ha nasza zimna bardzo zła...

   ...Bartkowi już nie straszna...





Komin to bardzo udana alternatywa szalika. 
Ten został wykonany na drutach nr 8 wzorem pół tkanym z włóczki SONIA STRONG.
Został zaakceptowany i o dziwo! jest noszony. 

Czy te oczy mogą kłamać?

poniedziałek, 5 grudnia 2011

ślimak ślimak pokaż rogi

Spokojnie nie mamy ślimaka żywego w domu. Natomiast pojawił się ślimak dziewiarski w kolorze zielonym.
Dumnie prezentowany i noszony przez Franusia:



Robótka bardzo przyjemna. Czapkę robi się w postaci trapezu, zszywa się krótsze boki i u góry. Nakłada na łepetynkę. Komin tak samo tylko bez zszywania u góry (na dłuższym boku). Rękawiczki z jednym palcem, ktory i tak n ie może trafić na swoje miejsce.

Włóczka MERINO DE LUXE
Druty: 4,5 i 5 KP

piątek, 2 grudnia 2011

Gorącym naczyniom mówię NIE!

I uszyłam rękawicę do kuchni:


Jeszcze ciągle czeka na mnie jedna podusia, która ma być gotowa na Wigilię (tego roku). Jednak druty wysyłają mi info, żebym wreszcie wzięła je do rąk. Maszyna odstawiona na boczną półkę, odpoczywa.

czwartek, 1 grudnia 2011

kawa z serduszkiem, książka z zakładką, piesek w kratkę...

 Jako odskocznia od szycia poszewek na poduchy powstał komplet podkładek pod kubki.


I kawa smakuje inaczej 

Do życia został powołany kolejny piesek w kratkę, który dzisiaj rusza w podróż do dziecka


Święta Bożego Narodzenia kojarzą mi się z czytaniem książek.Dziwne, prawda? Kiedy moja Mamusia wpadała w szał przygotowań świątecznych i chciała żebym Jej pomogła to ja zawsze miałam mnóstwo nauki i lektur do przeczytania :)
Skoro mam takie skojarzenia to powstała seria zakładek





P.S. Dziękuję za komentarze na moim blogu i za klikanie w reklamy na pasku bocznym.