środa, 17 października 2012

sowy są na topie a dynie smakują dyniowo

Widzę je na czapkach, ale głównie w internecie :)
Moja sowa zamieszkała na torebce

W środku podszewka w kwiatuszki



Choróbsko strasznie wymęczyło nasze dzieci a z nas wyssało wszelkie siły witalne. Powoli wracamy do sił, odsypiamy noce nieprzespane. W kuchni zajadamy dyniowe zupy, racuszki, bo zdrowe i pyszne



środa, 10 października 2012

na słodko

Dzieci chorują gromadnie i każde wymaga troski zwiększonej o 100% i każde w tej chwili, już, teraz. W przelocie chwyciłam szydełko i powstała babeczka.


Przynieśliśmy do domu paskudnego wirusa, który zadomowił się i nie myśli nas opuścić.

W poczekalni do lekarza Franio ciągle pytał:
- Już?
My na zmiany:
- Nie jeszcze nie my wchodzimy.
Wreszcie dziecięca cierpliwość się skończyła i Franio głośno zakomunikował:
- Ja już mam dość!!

A poniżej czapka na właścicielce, kiedy jeszcze choróbsko było daleko



Mimo chorób jesień i tak jest piękna i magiczna:





niedziela, 30 września 2012

Wielorazowo na jednorazówki :) czyli siatka na zakupy i tuba na foliówki

Zmobilizowałam się i uszyłam torbę na zakupy. Najpierw obejrzałam setki siatek w internecie, potem tysiące kursów (tutoriali) aż wreszcie usiadłam i zrobiłam samodzielnie, błądząc jak niewidomy w słoneczny dzień :)
Na zewnątrz i w środku wszyłam po kieszonce. Torba zapinana na magnes. Nawet podszewka w środku okazała się nie taka trudna do uszycia.
Morał z tego taki, że trzeba brać byka za rogi, a w tym przypadku szpulki nawijać na maszynę i do dzieła.




Wczoraj sprzątając naszą Pełną Chatkę próbowałam schludnie ułożyć reklamówki jednorazówki i powiedziałam DOŚĆ. Nie wiem skąd te jednorazówki się biorą, bo na zakupy ganiamy z wielorazowymi.
Szorując szafkę pod zlewem doznałam olśnienia! Widziałam takie coś niedawno, gdzieś na blogach. Muszę to znaleźć i uszyć. Tok skojarzeniowy doprowadził do znalezienia tego bloga :)
Tutorial jest tutaj. Ślicznie opisane z fotkami: WOREK NA JEDNORAZÓWKI

Moja tuba wygląda tak:




Chyba może wisieć w kuchni? Jak myślicie?

Nożyczki z Lidla polecam są ostre, a zestaw z samymi nićmi rewelacyjny. Nożyczki mam w paski, a chciałam kwiatki, ale facet wybierał więc nie a się co czepiać :)

czwartek, 27 września 2012

biedronka goni hipopotama

Coraz wietrzniej na spacerach. Aby do uszu nie nawiewało raz dwa powstały czapeczki z dzianiny. Forma odrysowana od czapki kupionej tamtej jesieni.


Szydełkiem przerabiam żółtą włóczkę


Czekam na deszcz, bo inaczej moja praca trzydniowa pójdzie na marne :(

niedziela, 23 września 2012

Ma kolce i nie kłuje?

Niemożliwe? A jednak!


Jakby tego było mało to jeszcze można go przytulać, wkładać pod głowę, ssać jego kolce. 
Miałam dość szycia "mamlaków" i powstał jeż - mamlak :)



czwartek, 20 września 2012

wkrótce jesień

Etui na telefon komórkowy wykonany z małej ilości włóczki (świetne na wykorzystanie resztek). Wzorek to gwiazdki, nauczony dzięki temu filmikowi:







U mnie zimno, szaro i pada deszcz a ja i tak lubię jesień.






A na Stadionie zagrał Coldplay :)


poniedziałek, 17 września 2012

i zrobił się zwierzyniec..

               
 Ten słoń nazywa się Bombi.
                             Ma trąbę, lecz na niej nie trąbi.
                                                    Dlaczego? Nie bądź ciekawy -
                                                                                  To jego prywatne sprawy.


                                                                                                             /Jan Brzechwa/






Cztery łapki w nich pazurki
Lubię zbiegać prosto z górki
Tulić, łasić się, przymilać
Po gałązkach też się wspinać
Piję mleczko, bardzo zdrowe  
By wieść życie kolorowe
Kto ja jestem? Bardzo proszę:
Kotek, takie imię noszę!








Tyle pięknych motyli na łące,
Skrzydła maja tak lekkie, błyszczące,
Barwy łączą je razem z kwiatami,
Wszystko lśni, tak jak sen malowany.





A wczoraj była wyprawa po kasztany, które opanowały teraz podłogę :)