niedziela, 27 września 2009

WRESZCIE!!!

Ogłaszam, że jesień nadeszła, a objawia się to:
  • bólem zatok
  • nieposkromioną ochotą na herbatki owocowe

Teraz sprawy blogowe:
1. Ogłoszono nowe candy urodzinowe http://marzanna.blog.onet.pl/Urodzinowe-candy-u,2,ID391883279,n i teraz nerwy na wodzy do 11 października

2. Od Krissa dostalam takie oto wyróżnienie, za które ogromnie dziękuję


Teraz sprawy jesienne.
Tegoroczna jesień obfituje w śliwki i nie można ominąć tego tematu. "Zapowidłowaliśmy" z M. już 4 duże wiadra tegoż owoca. Zapach bezcenny!! Teraz tylko czekać na zawieje i zamiecie śnieżne i zajadać się powidełkami.
Pierwszy raz zrobiliśmy leczo na zimę, a w tle buraczki - mniam!!


Teraz sprawy robótkowe.
A teraz wreszcie mam fotki sukienki:

Sądząc po minie M. całkiem całkiem i nawet foty pstrykał w NIEDZIELĘ rano.

W szafie mam jeszcze schowany, ale już obfotografowany, sweterek - tunikę. Jednak z uwagi na moją rozwagę w dawkowaniu emocji pokażę go innym wpisem;)))
W koszyku kolejny sweterek, który się robiiiiiiii w żółwim tempie, bo Bąbelek postanowił ząbkować i już ma 5 sztuk!! a jeszcze nie skończył pół roku.
W planach czapki i szaliki dla chłopaków...


ogłoszenie

SZYBKO ZAMIENIĘ MÓJ ZAJĘTY CZAS NA WOLNY W DOGODNYM DLA DAWCY MIEJSCU!!!
kontakt: komentarz na blogu ;)


sobota, 19 września 2009

AKUMULATORY i LOSOWANKI

Podładowałam akumulatorki u Rodziców i teraz z nowym zapasem sil wkraczam w kolejne dni i noce....
Wyczaiłam piękne candy http://tu-anya-es-art.blogspot.com/. Teraz trzeba czekać i czekać aż do 5 października. Zakładeczka jest przeurocza... mniam
I urocze prezenty http://elzusia.blog.onet.pl/Urodziny-bloga,2,ID391529803,n z okazji roczku bloga.
Babcia blogująca ogłosiła "rozdawankę" http://vilemoo.blox.pl/html. Inną niż pozostale, bo etapową hihiihi

czwartek, 17 września 2009

JESIENNIE

Wczoraj caly dzień spędzony w Krakowie i po powrocie nie wiadomo w co ręce włożyć. Maly wymagal kąpania a starszy natychmiastowej pomocy w odrobieniu lekcji. Ufff daliśmy radę.
Zdjęć jeszcze nie mam, bo (...lista wymówek...). Będą!! Obiecuję...
W nocy pięknie szeleścił deszcz na parapecie, rano zachmurzone słoneczko a teraz próbuje się przedrzeć przez buro-szare chmury. Pachnie jesienią...
  • w polu tak pięknie pachnie ziemia, jakby byla zmęczona latem i uprawami, cieszy się na odpoczynek zimowy
  • w kuchni zagościły węgierki i grzyby - mieszanina zapachów
  • w parku na wózek spadł na żółty liść i pachnie kasztanami - cudowny zapach
Melancholijna jesień!! Panie i Panowie...

poniedziałek, 14 września 2009

LENIUCH ZIMNY

Pogoda za oknem nie zachęca do spacerków, a jeszcze wczoraj było tak pięknie. Dzisiaj rano mgliście i ogólna "zgnilizna" jak mawia mój M.
Na blogach za to co chwila jakieś cukierasy, np. www.koroneczka.pl

Poczytać można tutaj http://art-ceramika.blogspot.com/
I jak tu się nie skusić jak tam takie cuda, których chyba nigdy się nie nauczę.

DOPISEK
Skończyłam wreszcie sukienkę, ale fotki będą w najbliższych dniach. Suknię skończyłam dzięki uprzejmości Bąbelka ;), który po południu postanowił wreszcie zasnąć i śpi nadal. Hmmm muszę Go wykąpać a On śpi ;) Pozostaje jeszcze kwestia nocy!!!! Mam nadzieję, że będzie spał... pobożne życzenie??
Jednak i tak bardzo się cieszę, że suknia skończona!!

piątek, 11 września 2009

PZRERWA NA KRÓWKĘ

Walczę z nagromadzonymi "przydasiami" w kuchni i już jeden wór powędrował do śmietnika. Osobiście i szybko wyniosłam, żeby już żaden "przydaś" nie kusił. Umyłam okno a teraz wyszły chmury i tradycyjnie będzie padał deszcz ;)
Pani doręczycielka przyniosła mi nagrodę wygraną u kasiuchetki

Najbardziej cieszę się z kremu, bo przy niemowlaku myję ręce chyba 5000 razy na dzień.

Oki jak już co nieco napisałam to mogę schrupać moją krówkę, jakoś tam mnie naszła ochota.

P.S. czy ktoś wie jak wstawić tutaj link??

środa, 9 września 2009

SZYBCIUTKO

Dzisiaj wszystko robiłam szybko, a i tak pod koniec dnia zostało tyle, że ho ho.
Szydełka w rękach nie miałam (szkoda, że nie mogę w samochodzie dłubać) to może chociaż przeczytam maleńki kawałeczek "Traktatu..."

Parę dni temu odwiedziłam po sznurkach bloga, na którym był konkurs no i ku memu zaskoczeniu wygrałam. Dowód: http://pazurkowy.blox.pl/2009/09/And-the-winner-is.html


Dzisiaj zabawiłam się szybciutko tutaj http://jestcudnie.blox.pl/



A teraz już szybciutko zmykam... i zostawiam wam to:



P.S. Dzisiaj taka piękna data 09.09.09

wtorek, 8 września 2009

BRUDNA WODA

Starszak wczoraj wrócił do domu z godzinnym opóźnieniem i od drzwi pobiegł do łazienki. Okazalo się, że podkoszulek i bluza są upaprane czymś czarnym, śmierdzącym jak smola. Wyjaśnienie pokrętne jak zwykle w takich sytuacjach:
1. w butelce coś było, ktoś nacisnął i poleciało na mnie
2. znaleźliśmy butelkę i maczaliśmy w tym patyki i X mnie niechcący dotknął tym patykiem
Mniejsza o wyjaśnienia, ale potem bylo zabawnie. Mój Malżonek znalazal w necie, że plamy ze smoly należy posmarować maslem, zostawić aż się wchlonie a potem wyprać. I teraz będzie o praniu. Malżonek nalal wody do wanny, nasypal proszku i kazal starszakowi prać.
Po dosłownej chwili dobiega głos z łazienki "Tato ta woda jest brudna"
Małżonek "Ty widziałeś kiedyś brudną wodę? W Gangesie to jest brudna woda, trupy w niej pływają a ludzie się w niej kąpią"
...milczenie...
-"Tato wylać tą wodę?
-Nie!!
- A co będziesz się w niej kąpał?

Myślałam, że padnę ze śmiechu...
Wniosek: jeśli prosisz o inteligentne dziecko bądź czujny...


Dzisiaj w szkole pierwsze zebranie z Rodzicami, a propos (obrazek znaleziony w necie)