poniedziałek, 13 sierpnia 2012

bo serca nigdy za wiele

Rano powstało takie:


 i za chwilkę wyruszy do Chorzowa.

Podobno od niedzieli ma być cieplej, ale ja w to nie wierzę i robię kamizelkę na drutach.

niedziela, 12 sierpnia 2012

bociany odlatują


Bociany już zbierają się w sejmiki, więc czas przygotować się na chłodniejsze dni. Czy wy też żegnacie bawełny i wygrzebujecie wełny?

środa, 8 sierpnia 2012

w ogonku na poczcie

Wreszcie się zmobilizowałam i powysyłałam do niektórych z was przesyłki. Nie lubię chodzić na pocztę, bo tam zawsze jest kolejka. Dzisiaj Pani stojąca za mną zerkała na bransoletkę wykonaną przez M.




Przesyłki poleciały a zawartość wygląda tak:

1. zabawa "Podaj dalej" 
 2. zabawa "Podaj dalej"

 3. Wygrana dla córki kelmuski, która jako pierwsza odgadła co obecnie haftuję. Zaangażowanie tej dziewczynki jest godne naśladowania!

4. Książka ruszyła w świat, z zakładką, ale gapa ze mnie i nie włożyłam do przesyłki notesiku, w którym kolejne osoby będą mogły po przeczytaniu się wpisywać.


Dostałam taką śliczną broszkę, w której będę paradować w słoneczne i pochmurne dni! Jadziu dziękuję!!



wtorek, 7 sierpnia 2012

letnie bransoletki

Z połączenia sznurka bawełnianego i koralików drewnianych w jeden wieczór powstały bransoletki. Pomoc męża okazała się bezcenna. Ciekawa jestem, która podoba Wam się najbardziej?






Dzisiaj Franio robił naszyjnik -sam!




Wszystkim, którzy do mnie pisali i pytali jak po nawałnicy bardzo dziękuję. U nas szkód większych nie ma, ale w miejscowościach obok jest gorsza sytuacja.
Jeszcze kilka dni temu przejeżdżaliśmy przez Klucze i chwaliliśmy za ogrom zieleni w mieście, a dzisiaj jest tak




Strażacy dzielnie pomagają i jak widać nie są zmęczeni, ba! nawet dowcipni.

Ten wóz jest piękny!


Tak wyglądają garaże blaszaki po nawałnicy:




Niektóre postanowiłypofrunąć do pobliskiego stawu.



Widok z głównej ulicy w Kluczach.


Jak zostaną usunięte wszystkie połamane drzewa i gałęzie będzie pusto i ponuro. Władze obiecują nowe nasadzenia. Z wszystkich okolicznych miasteczek Klucze podobały nam się najbardziej, właśnie dzięki zieleni.


poniedziałek, 6 sierpnia 2012

koraliki zielone

Podziwiałam piękne bransoletki na forum u Maranty i w końcu zrobiłam podobną. Niestety nie jest tak śliczna jak, te które widziałam. Bransoletka poleci pocztą do pewnej nastolatki.
Ja stworzę następne z koralików drewnianych.



Przypominam o zabawie z książką i zakładką -----> KSIĄŻKA IDZIE W ŚWIAT

piątek, 3 sierpnia 2012

mała dama

Upały niemiłosierne (dzisiaj akurat burzowo), tęsknota za szydełkiem i niebieska Maxi skłoniły mnie do zrobienia sukienki dla Małgosi. Robiło się całkiem szybko i przyjemnie, mimo tych upałów. Wzorek muszelkowy jest bardzo wdzięcznym w robótce.
Paradnica teraz może paradować do woli po placach zabaw.








środa, 1 sierpnia 2012

Matka Boża z dzieciątkiem


Mój pierwszy samodzielny haft krzyżykowy, kończony w grudniu 2010 roku w szpitalu tuż przed urodzeniem Małgosi.
Haft nadal czeka na ramkę, bo wciąż brak koncepcji ;)

haft nr 1

U mnie dzisiaj upał i spiekota jak przed burzą.